Rozpoczynamy zapisy na kurs

6.04.2017 Temat: Kursy i szkolenia

UWAGA!

Rozpoczynamy zapisy na kurs „OPIEKUNKA ŚRODOWISKOWA”. Zgłosić się można telefonicznie pod numerami 58 345 50 16 i 501 202 400 lub osobiście w siedzibie DUK przy ul. Miszewskiego 17 pok. 201, od godz. 11:00 do 14:00.

Serdecznie zapraszamy!

Nowa przewodnicząca

6.04.2017 Temat: Ogłoszenia

Uchwałą Nadzwyczajnego Zebrania DUK z dnia 12 grudnia 2016 r. uzupełniono skład zarządu i jako przewodniczącą wpisano Aleksandrę Cichowicz-Pietrzak.

Powiadomienie

8.02.2017 Temat: Ogłoszenia

Demokratyczna Unia Kobiet jest w trakcie rejestracji w Sądzie wyboru nowej przewodniczącej.

Dalej działamy: organizujemy Kursy "Opiekunka Środowiskowa".

Prowadzimy porady prawne, zapisy.

tel. 58 / 345 50 16 lub osobiście w siedzibie DUK-u, ul. Miszewskiego 17 pok. 201.

Serdecznie zapraszamy!

 

PRZEKAŻ 1% SWOJEGO PODATKU

na działalność Demokratycznej Unii Kobiet

PRZEKAŻ 1% SWOJEGO PODATKU
na działalność Demokratycznej Unii Kobiet
KRS 0000233113

KRS 0000233113

 

 

Pożegnanie

9.11.2016 Temat: Ogłoszenia

Odeszła od nas Lucyna – kochająca matka i babcia, przyjaciółka, przewodnicząca, liderka, feministka, nauczycielka. Jej pasją było pomaganie innym ludziom, co czyniła do ostatniej chwili. Nie robiła tego dla aplauzu, odznaczeń ani medali, ale po to by stworzyć "nowy świadomy świat". Mamy nadzieję, że pozostanie w sercach tych, których życie zmieniła na lepsze.

Jeśli widzisz kogoś bez uśmiechu, podaruj mu swój. –Lucyna Orłowska

Rozpoczynamy zapisy na KURS

9.06.2016 Temat: Kursy i szkolenia

UWAGA!

Rozpoczynamy zapisy na KURS „OPIEKUNKA ŚRODOWISKOWA” i „ASYSTENTKA OSOBY STARSZEJ LUB NIEPEŁNOSPRAWNEJ”.

Kurs rozpocznie się gdy zbierzemy 10 osób i będzie trwał 1 miesiąc. Zapisać się można telefonicznie 58 345 50 16 lub osobiście w siedzibie DUK przy ul. Miszewskiego 17 pok. 201, od godz. 11:00 do 14:00. Po otrzymaniu CERTYFIKATU otrzymujemy pracę. Praca czeka! My czekamy na osoby chętne do zdobycia nowego zawodu. Zawodu, który jest poszukiwany w całej Europie i oczywiście w Polsce. Społeczeństwo się starzeje, w związku z tym ten zawód ma przyszłość. ZAPRASZAMY SERDECZNIE!

kurs rozpocznie się w listopadzie

Prośba o wpłaty

17.12.2015 Temat: Ogłoszenia

DEMOKRATYCZNA UNIA KOBIET – KLUB W GDAŃSKU
ORGANIZACJA POŻYTKU PUBLICZNEGO
KRS 0000 233113

Szanowni Państwo!

Bardzo, bardzo serdecznie prosimy o przekazanie nawet najmniejszej sumy na działalność Demokratycznej Unii Kobiet, która bez Państwa pomocy przestanie działać (nie mamy z czego  płacić za media). Działamy na rzecz kobiet i ich rodzin od 25 lat. Co roku przychodzi do nas ok. 2000 osób, którym pomagamy zdobyć nowy zawód, zapewniamy pomoc prawną i obywatelską. Mamy u siebie „NIEBIESKĄ LINIĘ" – pomagamy kobietom doświadczającym przemocy domowej, piszemy pozwy, podania, odwołania. Do tej pory jakoś sobie radziłyśmy, ale teraz mamy nóż na gardle, dlatego prosimy, a właściwie błagamy - pomóżcie nam Państwo!!!

Nasze konto: PLUS BANK 96 1680 1277 0000 3000 1276 4639

O naszej działalności można przeczytać na stronie www.duk.gdansk.pl
Nasz telefon: 58 345 50 16
Nasz adres:
Miszewskiego 17 pok. 201
80-239 Gdańsk

Przekaż 1%

17.12.2015 Temat: Reklama

PRZEKAŻ 1%

SWOJEGO PODATKU

na działalność

Demokratycznej Unii Kobiet


KRS 0000233113

 

Demokratyczna Unia Kobiet jest Organizacją pożytku Publicznego i działa na rzecz kobiet oraz ich rodzin od 1991 roku.

Każdego roku przychodzi do nas ponad 2000 osób. Zapewniamy, że pieniądze Państwa będą wydane uczciwie – na pomoc potrzebującym.

 

Lucyna Orłowska – przewodnicząca DUK

 

Nasz adres: 80-239 Gdańsk, ul. Miszewskiego 17, pok.201,

tel. 58 345 50 16, e-mail: duk@duk.gdansk.pl

O naszej działalności możesz przeczytać na stronie: www.duk.gdansk.pl

 

Wywiad z Martą Habior

11.06.2016 Temat: Kobieta i rodzina

Wywiad z Martą Habior, współorganizatorką Marszu Godności - Protestu Kobiet

Źródło: Wysokie Obcasy

 

MARSZ GODNOŚCI na Facebook + Wydarzenie w sobotę 18 czerwca w Warszawie 

 

 

Jesteśmy grupą zwykłych kobiet, które uznały, że muszą wreszcie coś zrobić. Nie chcemy dłużej siedzieć cicho. Czuję w tej irytacji ogromny potencjał. - rozmowa z Martą Habior.

Wkurzyłyście się.

Kobiety w Polsce się wkurzyły. Nasze prawa są ciągle łamane, ale projekt o całkowitym zakazie przerywania ciąży, projekt, który zagraża zdrowiu i życiu kobiet, skazujący je na cierpienia, przeważył szalę gniewu.

Kobiety, które nigdy wcześniej nie protestowały, postanowiły wyjść na ulicę. Co się zmieniło?

To jak z syndromem podgrzewanej żaby: jeśli włożysz ją do zimnej wody i będziesz delikatnie podgrzewać, nawet nie zauważy, kiedy się ugotuje. Projekt zaostrzający ustawę aborcyjną był wrzuceniem żaby do wrzątku. To nawet dobrze. Żaba od razu wyskoczyła. Kobiety, które od lat wkurzały się po cichu w domach, postanowiły wreszcie zaprotestować. Od lat akceptujemy pełzającą próbę ograniczania nam praw. Już dosyć. Ten projekt jest po prostu niehumanitarny i barbarzyński.

Facebookowa grupa Dziewuchy Dziewuchom w kwietniu w samej Warszawie zmobilizowała 7 tys. osób, które przyszły pod Sejm.

Niektóre kobiety po raz pierwszy uczestniczyły w jakichkolwiek protestach. Być może narzekały na to wszystko wcześniej tak jak ja - podczas spotkań ze znajomymi - ale nie bardzo wiedziały, co dalej z tą wściekłością zrobić. Czuję w tej irytacji ogromny potencjał, który możemy wspólnie wykorzystać. Chciałabym, żeby kobiety poczuły, że mamy w sobie oparcie i jeśli będziemy działać razem, możemy wiele.

To kiedy?

18 czerwca. Pod patronatem Dziewuch organizujemy Marsz Godności. Maszerujemy w obronie praw kobiet, prawa do samostanowienia, prawa do wolności, do opieki zdrowotnej, do sprawiedliwego sądu - tak naprawdę wszystkich praw, które gwarantuje nam konstytucja. Pójdziemy pod hasłem: "Prawa człowieka prawami kobiet". Ruszymy z warszawskiego placu Zbawiciela, skończymy na placu Piłsudskiego.

Ile kobiet chcecie wyprowadzić na ulicę?

Jak najwięcej. Ale nie tylko kobiet - także mężczyzn, wszystkich, którzy identyfikują się z przekazem marszu.

Idziecie pod patronatem Dziewuch. Kim jesteście?

Grupą zupełnie zwykłych kobiet, które uznały, że muszą wreszcie coś zrobić. Nie stoją za nami żadni politycy. Do tej pory nie organizowałyśmy takich akcji, ale uznałyśmy, że możemy wykorzystać naszą energię i pokusić się o organizację marszu. Jesteśmy spontanicznie sformowanym sztabem dziewczyn, które postanowiły zrobić coś dla ważnej sprawy i dla tych kobiet, które nie mają szansy mówić głośno, że chciałyby protestować, np. ofiary przemocy domowej. Kobiety nie mogą czuć, że są same. Chcemy zwrócić uwagę na cały szereg spraw.

Jakich?

Na dyskryminację kobiet w niemal wszystkich aspektach życia społecznego. To m.in. skala przemocy wobec kobiet w Polsce, ograniczanie dostępu do najnowszych zdobyczy medycyny, do badań prenatalnych, in vitro, antykoncepcji awaryjnej, czasem nawet do opieki ginekologicznej, to także nierówność płac, i to, że kobiety w Polsce cały czas zarabiają mniej niż mężczyźni.

Chcemy także zwrócić uwagę na skandaliczne orzecznictwo w Polsce w sprawach o gwałty. Sprawach, które dotyczą najbardziej brutalnego i ohydnego aktu przemocy wobec kobiet. Jak wyglądają obecnie statystyki? 90 proc. gwałtów nie jest w ogóle zgłaszanych, 70 proc. pozwów kończy się umorzeniami, większość wyroków zapada w zawieszeniu, a jeszcze słyszymy o tak oburzających przebiegach procesów jak ten w Elblągu.

 

W stronę średniowiecza

2.06.2016 Temat: Kobieta i rodzina

Potrzeba silnego Ojca, który powie, co robić, skarci, gdy trzeba i zapewni porządek, tkwi w znacznej części z nas, zapewne jeszcze od czasów zaborów. Kaczyński potrzebę tę zaspokaja. Dla mnie to dramat – mówi prof. Magdalena Środa, filozof, etyk.

Eliza Olczyk: 27 lat wolnej Polski. Jakie są pani pierwsze skojarzenia?

Prof. Magdalena Środa: Postęp, stabilny dobrobyt i w miarę stabilny system polityczny, oczywiście ze wszystkimi mankamentami, które tym wartościom towarzyszą.

Jakie to mankamenty?

Wolność powoduje nierówności. Mnie szczególnie dotyka brak równości kobiet. Uznano, że trzeba wzmocnić naszą katolickość i rodzinocentryczność: odwdzięczyć się Kościołowi, a kobiety zagonić do domów. Brak było aprobaty dla postaw liberalnych, indywidualistycznych. Sprzyjał temu system edukacji.

Co się pani w nim nie podoba?

Że ogłupia, że sprowadza się do przekazywania i weryfikowania, że nie uczy samodzielności, debaty, postaw obywatelskich, wreszcie, że nie uczy myślenia, tylko zdawania testów, że nie przygotowuje do przyszłości, tylko do wychwalania przeszłości, że skazuje młodzież na katechezę prowadzoną w większości przez osoby niekompetentne. Jesteśmy społeczeństwem dobrobytu i liberalnej demokracji, ale pod względem światopoglądowym dryfujemy w XIX w., a nawet jeszcze dalej, w kierunku średniowiecza. A wracając do kobiet, w 1990 r., kiedy premier Jan Krzysztof Bielecki oddał władzę nad żłobkami i przedszkolami samorządom, dobrze wiedział, że konsekwencją tej decyzji będzie zamykanie tych placówek. I tak zaczął się proces „udomawiania” kobiet.

Przecież kobiety nie wróciły do domów i nie dały się zepchnąć do tradycyjnych ról matek i żon. Mało tego, rząd musiał wprowadzić program 500 plus, żeby zachęcić je do rodzenia i wychowywania dzieci.

Nie wróciły, bo nie mogły, bo dochód domowy był zbyt mały, musiały pracować i chciały. Ale teraz wielu się wydaje, że już nie muszą. 500 plus mniej służy rodzeniu dzieci, a bardziej neutralizacji aktywności kobiet. PiS będzie miał ogromną rzeszę wyborców zależnych od jego rządów i zdanych na nie. Upupionych. Gdyby rząd uznawał aspiracje zawodowe kobiet, to by te pieniądze zainwestował w sieć żłobków i przedszkoli. Gdyby rząd chciał naprawdę zwiększyć współczynniki demograficzne, to dostrzegłyby, że jedną z barier jest brak partnerskich relacji w rodzinie. Kobiety wiedzą, że nikt im nie będzie pomagał. By przeciwdziałać nierównowadze, trzeba wprowadzić edukację genderową. Wychować pokolenia, które potrafią dzielić się obowiązkami domowymi. Robi to się w Irlandii, we Włoszech. Naszym władcom wydaje się, że jedyne czego trzeba kobiecie, to dzieci i pieniędzy. Bo są zbyt głupie, żeby pomyśleć o emeryturze, niezależności, czy własnych aspiracjach zawodowych.

/ Źródło: Wprost
https://www.wprost.pl/tygodnik/10008355/W-strone-sredniowiecza.html

Raport merytoryczny za rok 2015

24.03.2016 Temat: Raporty własne

Każdego roku w Polsce dochodzi do kilkuset zabójstw na tle przemocy w rodzinie. Pojęciem” przemoc domowa ”określa się każde zachowanie wobec osoby bliskiej, które podejmowane jest w celu utrzymania nad nią władzy i kontroli. Jak pokazują statystyki policyjne sądowe, w 95-98% przypadków sprawcami przemocy są mężczyźni?! Przemoc domowa może przyjmować różne formy: od przemocy fizycznej przez przemoc psychiczną i seksualną, aż do ekonomicznej. Przemoc domowa jest zjawiskiem powtarzającym się i długotrwałym. Zdarza się, że kończy się tragicznie – zabójstwem oprawcy lub morderstwem ofiary. Szacuje się, że przemocy domowej ze strony męża lub partnera doświadcza na jakimś etapie życia blisko jedna trzecia kobiet w Polsce.

Ciąg dalszy: Demokratyczna Unia kobiet krzyczy, że PRZEMOC DOMOWA JEST PRZESTĘPSTWEM!!!!