Kongres Kobiet w pułapce

Renata Grochal 2014-05-07, ostatnia aktualizacja 2014-05-06 21:41:07

W piątek w Warszawie rozpoczyna się VI Kongres Kobiet. Jak co roku przyjedzie kilka tysięcy kobiet. Jednak jest coraz większy problem z tym, by powiedzieć, w jaką stronę on zmierza. Poza zbiorem ważnych ogólników w stylu: wspólnota, równość, odpowiedzialność (hasła tegoroczne), trudno określić priorytety Kongresu.

Tegoroczna impreza oprócz promowania kandydatek do Parlamentu Europejskiego zajmie się głównie gender oraz podsumowaniem z kobiecej perspektywy 25 lat wolnej Polski i 10 lat w Unii.

Gdy Kongres startował, jego priorytety były jasne: parytety dla kobiet na listach wyborczych, tak by mogły walczyć o swoje interesy w parlamencie czy samorządach, zrównanie pensji kobiet i mężczyzn, walka z przemocą, liberalizacja aborcji, wychowanie seksualne w szkołach, refundacja antykoncepcji i in vitro.

Po sześciu latach Kongres stracił wyrazistość i popadł w marazm, zadowalając się ochłapami rzucanymi przez polityków. Kiedy w ubiegłym roku premier Tusk powiedział, że nie ma szans na liberalizację ustawy antyaborcyjnej i związki partnerskie, Kongres grzecznie stulił uszy i głęboko schował te postulaty.

Po wprowadzeniu 35-proc. kwot dla kobiet na listach wyborczych Kongres nie zrobił nic, by Sejm uchwalił parytet. Mimo że jego liderki regularnie spotykają się z premierem, obiecana przez niego ustawa suwakowa, o naprzemiennym wpisywaniu kobiet i mężczyzn na listy, leżakuje w Sejmie.

W kolejnych wyborach kobiety będą więc zdane na łaskę, a raczej niełaskę partyjnych liderów, którzy będą mogli je spychać na gorsze miejsca na listach.

Odpuszczanie kolejnych postulatów Kongresu można tłumaczyć politycznym realizmem, mówiąc, że obecny Sejm jest zbyt konserwatywny. Jednak gdyby "Solidarność" kiedyś tak myślała, wolnej Polski pewnie do dziś by nie było. Siłą ruchu społecznego jest bunt przeciwko zastałej rzeczywistości. A w Kongresie tego buntu widać coraz mniej.

Za to pozwala politykom, by wykorzystywali jego markę. Obok prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz z PO na tegorocznym kongresie wystąpi marszałek Sejmu Ewa Kopacz, która dotąd nie była rzeczniczką równości. Przeciwnie - nie chciała wprowadzenia suwaka na listach Platformy. Tradycyjnie na koniec Kongresu wystąpi także Donald Tusk.

Gdy Kongres powstawał, wydawało się, że dzięki wpływowym kobietom, które go tworzyły, będzie skutecznym lobby walczącym o interesy kobiet. Ale to szerokie forum od lewicy po Platformę okazało się pułapką. Nawet w sprawach kobiet liderkom trudno się porozumieć.

Kiedy ostatnio Sejm odrzucił ustawę o edukacji seksualnej autorstwa Wandy Nowickiej, ramię w ramię z PiS głosowała działaczka Kongresu Joanna Kluzik-Rostkowska z PO, a także marszałek Kopacz.

Gdy Europa dyskutowała o kwotach dla kobiet w biznesie, część lewicowych liderek Kongresu uważała, że to zabieganie o stanowiska dla menedżerek skupionych wokół Henryki Bochniarz i jej Konfederacji Lewiatan. Szansą na przeforsowanie swoich postulatów miało być wejście Kongresu w politykę. Ale przeważyła opinia, że zakładając własną partię, ruch społeczny straci wiarygodność. Część działaczek weszła na listy do europarlamentu Europy Plus - Twojego Ruchu. Jednak zapowiada się spektakularny falstart, bo Palikot dał liderkom Kongresu miejsca w okręgach, gdzie nie mają szansy na mandaty. Jeśli nie wejdą do PE, przylgnie do nich łatka przegranych, jak do Partii Kobiet, która w 2007 r. nie przekroczyła progu wyborczego.

Po sześciu latach działania byłoby o czym rozmawiać, bo do zrobienia jest wiele. Ale Kongres zaprasza na koncert Justyny Steczkowskiej, by posłuchać "Dziewczyny szamana".

http://wyborcza.pl/1,75968,15912466,Kongres_Kobiet_w_pulapce.html

Dzień Otwarty Funduszy Europejskich w Fundacji Integralia

Serdecznie zapraszamy do udziału w Dniu Otwartym Funduszy Europejskich w Fundacji Integralia w dniu 9 maja 2014 roku w Gdańsku.

Szczegóły w załącznikach...

Rząd boi się pomóc kobietom. Uniki zamiast konwencji o przeciwdziałaniu przemocy

14.05.2014 Temat: Przemoc

W marcu rząd miał przesłać do Sejmu konwencję Rady Europy o zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Nie przesłał. Nowy termin to 29 kwietnia.

W połowie stycznia pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zapewniała, że premier nalega na przyspieszenie ratyfikacji konwencji Rady Europy o zwalczaniu przemocy wobec kobiet.

Ratyfikacji podpisanego przeszło rok temu dokumentu domagają się organizacje zajmujące się walką z przemocą w rodzinie i Kongres Kobiet. Żeby wszedł w życie, musi go ratyfikować Sejm i podpisać prezydent.


Rząd do dziś konwencją się nie zajął. Najpierw słyszeliśmy w kancelarii premiera, że sprawa zeszła na dalszy plan ze względu na konflikt rosyjsko--ukraiński. Teraz jeden z naszych rozmówców mówi, że powodem odkładania jest kampania do Parlamentu Europejskiego - PiS i inne partie prawicowe sprzeciwiają się ratyfikacji, więc Tusk nie chce wywoływać politycznej wojny w czasie kampanii. Prawicy nie podoba się zastosowana w konwencji społeczno-kulturowa definicja płci, czyli gender. Lider Polski Razem Jarosław Gowin (wtedy w PO) dowodził, że dokument zagraża "tradycyjnej rodzinie" i będzie "prowadzić do promowania feminizmu i homoseksualizmu".

Konflikt jest też w samym rządzie. Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że dokument zagraża rodzinie pojmowanej jako małżeństwo kobiety i mężczyzny, które - zgodnie z konstytucją - jest pod szczególną ochroną i opieką państwa. Resort sprawiedliwości chce odrębnej noty w sprawie interpretacji konstytucji, w której zostałoby zapisane, że konwencja nie przeszkodzi realizacji punktu 18 konstytucji o ochronie i opiece państwa wobec małżeństwa i rodziny. - Mamy opinie prawne, z których wynika, że konwencja jest zgodna z konstytucją. Nie ma powodu, by sporządzać dodatkowe noty interpretacyjne - mówi Kozłowska-Rajewicz. Zapowiada, że Polska złoży cztery zastrzeżenia do konwencji. Chodzi m.in. o punkt nakazujący państwom sygnatariuszom ściganie z urzędu nawet drobnych przestępstw związanych z przemocą, np. uderzenia w policzek. Polska nie chce obejmować ściganiem z urzędu drobnych przestępstw. Kolejne zastrzeżenie dotyczy punktu nakazującego, by państwa sygnatariusze wypłacały zadośćuczynienia wszystkim ofiarom przemocy, gdy sprawca nie ma na to pieniędzy (dziś rekompensaty dotyczą obywateli UE).

Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska zapewnia, że premier nie odkłada konwencji z powodu kampanii do Parlamentu Europejskiego. - Zdecydował we wtorek, że rząd zajmie się konwencją 29 kwietnia - podkreśla Kidawa-Błońska.

Konwencja chroni kobiety przed wszelkimi formami przemocy i dyskryminacji. Państwa sygnatariusze zobowiązują się do zapewnienia odpowiedniej liczby schronisk czy ośrodków wsparcia dla ofiar przemocy, całodobowej infolinii, portalu z informacjami. Muszą przygotować procedury przesłuchań policyjnych, monitorować i zbierać dane na temat przestępstw z uwzględnieniem płci, prowadzić akcje informacyjne. Do krótkiej ustawy o ratyfikacji konwencji zostanie dołączona propozycja nowelizacji kilku ustaw. Do ustawy o przemocy w rodzinie będzie np. wprowadzona definicja przemocy ekonomicznej (gdy jeden z partnerów używa pieniędzy do zaspokojenia swojej potrzeby władzy, kontroli czy upokorzenia drugiego partnera), a także zapis, że do przemocy może dochodzić nie tylko między obecnymi partnerami, ale także byłymi.

Odpierając zarzuty prawicy o gender, Kozłowska-Rajewicz wyjaśnia, że autorom konwencji chodziło o to, iż nie można powoływać się na religię czy kulturę, by usprawiedliwić przemoc. Jeśli w jakiejś kulturze są zwyczaje, które narażają kobiety na przemoc, np. obrzezanie, przymusowe małżeństwa czy honorowe zabójstwa, to trzeba je wykorzenić. PiS, Solidarna Polska oraz Polska Razem będą głosować przeciwko ratyfikacji konwencji. PO, SLD i Twój Ruch - za jej ratyfikowaniem


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15821304,Rzad_boi_sie_pomoc_kobietom__Uniki_zamiast_konwencji.html#ixzz30GOlneVB

5 IDEI VII Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego

6.05.2014 Temat: Spotkania

                      YouTube Facebook

Energia Pomorzan

5 IDEI VII Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego

 


Minęły dwa tygodnie od VII Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego. W tym czasie dokonaliśmy pierwszych podsumowań i wyciągnęliśmy wnioski z refleksji i opinii uczestników Kongresu. W sposób syntetyczny dorobek Kongresu ujmuje następująca lista idei:

 


5 IDEI VII Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego

 


  1. DOBRA ENERGIA jest podstawą naszego życia indywidualnego i zbiorowego. Jest naszym DOBREM WSPÓLNYM, na które wszyscy możemy wpływać – chociażby przy pomocy takich drobnych gestów, jak uśmiech i pogodne „dzień dobry” czy też ustąpienie komuś drogi.
  2. Drogą do efektywnego gospodarowania zbiorowymi zasobami energii Pomorzan jest budowa regionalnej WSPÓLNOTY OBYWATELSKIEJ, która będzie dbała o dobre krążenie energii społecznej i wyrównywanie szans.
  3. Władza publiczna jest odpowiedzialna za tworzenie PRZYJAZNYCH PRZESTRZENI dla uwalniania energii społecznej służącej budowaniu tożsamości i rozwojowi wspólnot lokalnych. A obywatele – wszyscy Pomorzanie – są odpowiedzialni za korzystanie z istniejących możliwości.
  4. Szczególnym wyzwaniem dla wszystkich przedsiębiorstw, organizacji i instytucji Pomorza jest budowa takich KULTUR ORGANIZACYJNYCH, które sprzyjałyby odkrywaniu i dobremu wykorzystaniu talentów i energii pracowników.
  5. Budowaniu przyszłych zasobów energii Pomorzan powinno służyć WYCHOWANIE i EDUKACJA sprzyjające rozwijaniu PODMIOTOWYCH, świadomych swych talentów i pasji oraz ODWAŻNYCH i ODPOWIEDZIALNYCH za swoje wybory MŁODYCH LUDZI.

 


Ponadto pragnę poinformować, że dorobek dwóch sesji „Dolna Wisła jako dobro wspólne – debata okrągłego stołu” oraz „Ekspansja zagraniczna pomorskich firm – jak to robić?” zostaną przedstawione w dwóch specjalnych numerach „Pomorskiego Przeglądu Gospodarczego” do końca br.

 


Materiały z VII Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego

 


Na naszej stronie internetowej zamieściliśmy także zapisy audio z sesji tematycznych VII Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego. Zapraszamy również do galerii zdjęć, w której znajdują się fotograficzne migawki z Kongresu. Materiały, które pojawiły się w mediach, umieściliśmy w zakładce „O Kongresie w mediach”.

 


Z najlepszymi pozdrowieniami,

dr Jan Szomburg
Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator i organizator Kongresu Obywatelskiego

Organizator

Instytut Badań nad Gospodarka Rynkową

Sejm odrzucił poselski projekt ws. edukacji seksualnej w szkołach.

25.04.2014 Temat: Edukacja

Sejm odrzucił poselski projekt ws. edukacji seksualnej w szkołach. Posłanka Wróbel: To propozycja demoralizacji

jagor, PAP 2014-04-24, ostatnia aktualizacja 2014-04-24 16:04:10

Posłowie odrzucili dziś poselski projekt ustawy przewidujący wprowadzenie "wiedzy o seksualności człowieka" jako obowiązkowego przedmiotu w szkołach. Zgłoszony on został przez wicemarszałek Sejmu Wandę Nowicką (niezrz.), podpisali się pod nim posłowie SLD i TR.

Za odrzuceniem projektu głosowało 368 posłów, 63 było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu.

Poselski projekt ustawy o edukacji seksualnej w szkołach przewiduje wprowadzenie do szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych obowiązkowego przedmiotu "wiedza o seksualności człowieka".

W grudniu 2013 r. odbyło się pierwsze czytanie projektu w sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży. Komisja zarekomendowała odrzucenie projektu.

Dziś przed głosowaniami w Sejmie odbyła się debata na temat projektu, podczas której kluby PO, PiS, PSL oraz SP odniosły się do niego krytycznie.

"Zakres wiedzy zawiera się przedmiocie wychowanie do życia w rodzinie"

Katarzyna Hall (PO) mówiła, że proponowany w projekcie zakres wiedzy nt. seksualności człowieka pokrywa się z treściami obecnie uwzględnionymi w podstawie programowej, m.in. w przedmiocie wychowanie do życia w rodzinie. Przypomniała, że z uwagi na zróżnicowanie poglądów rodziców konieczna jest możliwość wyboru przez nich, czy dziecko będzie uczestniczyć w lekcji o takiej tematyce. Jednocześnie przyznała, że obecnie "pożądana jest bardziej nowoczesna paleta materiałów edukacyjnych" do przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie.

- To kolejna próba wprowadzenia przymusowej edukacji seksualnej jako leku na wszelkie bolączki - ocenił Dariusz Piontkowski (PiS). Jak podkreślał, autorzy projektu "próbują doprowadzić do czysto technicznego zapoznania dzieci z technikami seksualnymi" i dodał, że nie powinno to być w oderwaniu od edukowania o miłości i rodzinie. Zaznaczył, że taki przymus edukacyjny byłby ponadto sprzeczny z prawem rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi poglądami, co gwarantuje Konstytucja RP.

"To nie edukacja, ale propozycja demoralizacji"

Marek Gos (PSL) podkreślał, że proponowane w projekcie wprowadzenie nowego obowiązkowego przedmiotu wydaje się nierealne, m.in. z powodu braku środków finansowych na ten cel oraz odpowiednio przygotowanej kadry. Jak mówił, jeżeli zdaniem projektodawców zbyt mało w szkole jest edukacji seksualnej, to nie trzeba wprowadzać obowiązkowego przedmiotu, ponieważ minister edukacji dysponuje wystarczającymi narzędziami, aby zrealizować postulat zwiększenia zakresu wiedzy na ten temat.

Natomiast Marzena Dorota Wróbel (Solidarna Polska) przekonywała, że obecnie prowadzony przedmiot wychowanie do życia w rodzinie przynosi dobre efekty w postaci najniższej liczby aborcji oraz nieplanowanych poczęć w Polsce w porównaniu z innymi krajami Europy. Według niej zaproponowany w projekcie typ edukacji "dewastowałby wnętrza młodych ludzi", ponieważ mówi tylko o "technicznym podejściu do zabezpieczania się przed ewentualną niechcianą ciążą". - To nie jest edukacja, ale propozycja demoralizacji - dodała.

"Kto jest przeciwny edukacji seksualnej w szkołach, jest winny aborcji"

Z kolei Wincenty Elsner (Twój Ruch) przekonywał, że "im więcej będzie w szkole wiedzy o seksie, edukacji seksualnej, tym mniej będzie niechcianych ciąż i aborcji". - Oskarżam was, wszystkich chowających seks głęboko pod pierzyną i niepozwalających na mówienie o seksie w szkole, o tysiące ludzkich tragedii - zwracał się do posłów przeciwnych projektowi. - Każdy z was, kto jest przeciwny edukacji seksualnej w szkołach, jest winny aborcji - podkreślał.

Także Artur Ostrowski (SLD) przekonywał, że nie należy bać się wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach. - Jeżeli tego nie zrobimy, to młodzi ludzie, którzy potrzebują takiej informacji, znajdą ją, korzystając z innych źródeł, np. internetu. - Nie chciałbym, aby polskie dzieci czerpały wiedzę na ten temat z internetu - podkreślił.

"Kierujcie się rozumem, a nie ideologią"

Wanda Nowicka, która złożyła projekt, apelowała do posłów, aby przy głosowaniu kierowali się rozumem, a nie ideologią i emocjami, aby w tej sprawie podjęli decyzję racjonalną, opartą na wiedzy naukowej i doświadczeniach innych krajów. Apelowała też do poczucia odpowiedzialności, która - jak mówiła - spoczywa na posłach wobec młodzieży, która oczekuje wsparcia, ale obecnie go nie otrzymuje. Zaznaczyła, że dane GUS pokazują, że obecny program wychowania do życia w rodzinie nie sprawdza się i jest niewystarczający.

Minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiedziała, że resort chce przyjrzeć się badaniom dotyczącym seksualności młodych ludzi przeprowadzonym dotychczas w Polsce i po takiej analizie, na początku przyszłego roku, przedstawi swoją propozycję edukacji w tym zakresie. - Wyobrażamy sobie sytuację, gdy będziemy mieć propozycję edukacji seksualnej, ale szanując odrębność rodziców w tej sprawie - dodała. Według niej poselski projekt nie jest kompleksowy i opiera się w dużej mierze na intuicji, a nie na wiedzy.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,15850554,Sejm_odrzucil_poselski_projekt_ws__edukacji_seksualnej.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_TokFm

Zaproszenie na kobiece warsztaty teatralne

24.04.2014 Temat: Reklama

 

Zaproszenie na warsztaty

W Centrum Praw Kobiet w Gdańsku ruszają kobiece warsztaty teatralne!

Na warsztaty zapraszamy wszystkie panie, które chciały by poznać bardziej swoje ciało, uruchomić głos i rozwijać wyobraźnię i kreatywność.

Co się będzie działo na warsztatach?

Gry i ćwiczenia integracyjne, gry budujące grupę i zaufanie, zajęcia rozwijające świadomość ciała, emisja głosu, śpiew, ruch, improwizacje ruchowe indywidualne i w grupie, ćwiczenia budujące świadomość przestrzeni, improwizacje teatralne indywidualne i grupowe, krótkie sceny.

Co mogą Ci dać Te warsztaty w życiu codziennym?

Praca teatralna pozwoli Ci być bardziej pewną siebie w sytuacjach publicznych, da Ci siłę do bardziej otwartego wyrażania emocji i stawiania czoła stresującym sytuacjom. Być może w trakcie warsztatów odkryjesz swoją nową pasję?

Niezależnie od tego ile masz lat i masz jakieś doświadczenie teatralne – zapraszamy! Twoja ciekawość, chęć rozwoju i otwartość na nowe doświadczenia w zupełności wystarczy.

Warsztaty będą prowadzone przez Monikę Hołubowicz studentkę psychologii oraz Południowobałtyckiej Akademii Teatru Niezależnego.

Zajęcia będą się odbywały w każdą środę w godzinach 16:00-17:30 w siedzibie fundacji Centrum Praw Kobiet w Gdańsku ul. Gdyńskich Kosynierów 11 (2 min od „Zieleniaka”)

Udział w warsztatach jest bezpłatny. Zapisy pod numerem telefonu 58-341-79-15 lub mailowo: cpk_gdansk@cpk.org.pl

Zachęcamy do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego!

18.04.2014 Temat: Wybory

Drogie sympatyczki i drodzy sympatycy Federacji!

Wielkimi krokami nadchodzą europejskie wybory parlamentarne. Są one szczególnie ważne w związku z wciąż przybierającymi na siłach działaniami anti-choice w Europie – wystarczy przypomnieć batalię o raport Estreli poruszający kwestie zdrowia i praw reprodukcyjnych, odrzucenie raportu równościowego czy ostatnią kampanię „One of us”. Wydarzenia te udowadniają, iż istnieje poważne zagrożenie dla dotychczasowego głębokiego poszanowania równości i praw człowieka. To, czy Europa zmieni kurs na prawo, zależy od tego, kogo wybierzemy do współtworzenia polityki europejskiej. W imieniu Federacji gorąco apelujemy do wzięcia udziału w wyborach i oddania głosu na  kandydatki działające na rzecz praw kobiet.

W gronie kandydatek, które wspierają kwestie równościowe, znajdują się m.in.: Wanda Nowicka (nr 2 na liście „Europa Plus Twój Ruch”, okręg Warszawa), Iza Desperak (nr 2 na liście Zielonych, okręg łódzki), Agnieszka Grzybek (nr 1 na liście Zielonych, okręg Warszawa), Barbara Nowacka (nr 1 na liście „Europa Plus Twój Ruch”, okręg lubelski), Kazimiera Szczuka (nr 1 na liście „Europa Plus Twój Ruch”, okręg kujawsko-pomorski). To tylko niektóre z kandydatek, które udowodniły swoje zaangażowanie w problematykę praw reprodukcyjnych i seksualnych – więcej można znaleźć na stronie Wiem Kogo (Nie) Wybieram (z podziałem na okręgi).

Zespół Federacji - federa.org.pl

Ogłoszenie

2.04.2014 Temat: Kursy i szkolenia

10.04.2014 rozpoczynamy nowy kurs "Opiekunka Środowiskowa".

 

Zgłoszenia przyjmujemy osobiście lub telefonicznie

od poniedziałku do czwartku w godz. 11:00 do 15:00.

 

Tel. 58 345 50 16

 

Serdecznie zapraszamy - praca czeka!

 


Zapobieganie przemocy wobec kobiet. Wyzwanie dla wszystkich.

8.03.2014 Temat: Przemoc

Jeżeli Ty lub ktoś z Twojej rodziny...

24.02.2014 Temat: Prawo

  • Jeżeli Ty lub ktoś z Twojej rodziny lub sąsiadów jest ofiarą przemocy
  • Potrzebujesz mediacji w konfliktach rodzinnych
  • Masz problemy w pracy
  • Nie wiesz jak wyegzekwować alimenty na siebie i dzieci
  • Nie wiesz jakie przysługują Ci prawa w przypadku rozwodu
  • Nie potrafisz poradzić sobie sama z sobą


    PRZYJDŹ DO DEMOKRATYCZNEJ  UNII KOBIET

Pamiętaj, że nie jesteś sama! Z każdej sytuacji jest wyjście, trzeba tylko umieć je znaleźć!

  • Nasza prawniczka bezpłatnie przeanalizuje Twój problem
  • poinformuje o istniejących instrumentach prawnych i możliwościach ich wykorzystania
  • skieruje do kompetentnych instytucji organów sądowniczych, policji
  • napisze pisma procesowe
  • pomoże skompletować potrzebne dokumenty


    PRZYJDŹ DO NAS JEŻELI POTRZEBUJESZ PSYCHOLOGA, DIETETYKA (zdrowe żywienie), nie umiesz napisać listu motywacyjnego czy CV, nie wiesz jak zachować się podczas rozmowy kwalifikacyjnej – MY CI POMOŻEMY

    WSZYSTKIE PORADY SĄ BEZPŁATNE!!!

    BIURO CZYNNE od poniedziałku do czwartku włącznie od godz. 11:00 do  15:00